1

Kończy się właśnie jeden z najcięższych tygodni tego roku. Mam włączony szósty bieg i tak mknę przez kolejne dni próbując jakoś ogarnąć półtorej pracy, jako takie prowadzenie domu, odchudzanie i zobowiązania towarzyskie. Co do tych ostatnich to jestem właśnie na etapie, kiedy chcę je jak najszybciej “zaliczyć” (bo wypada, bo nie chcę komuś sprawić przykrości, [...]

Czytaj dalej...

0

Witajcie kochani, Piszę do Was w o niebo lepszym humorze niż ostatnio. Słonko już od kilku dni świeci nam wesoło, buźka i ramiona złapały nawet trochę opalenizny, cały brak snu został odespany, zaległości w sportach odrobione… Krótko mówiąc… uwielbiam długie weekendy!!! Szkoda, że nie są jeszcze dłuższe .

Czytaj dalej...