No ja naprawdę nie wiem czemu to nie działa!!
Normalnie chudłabym sobie w bardzo fajnym tempie!
Wszystko robię tak jak trzeba.
To znaczy nie katuję się ani żadne takie, bo wpadnie i kostka czekolady i jakieś pyszne ciastko, ale po pierwsze – w ramach limitu kalorii, a po drugie – nie tak znowu często.
A ruszam się też całkiem sporo – w tym tygodniu 3x aerobik i raz kijki.
Piję dużo.
Nie jadam wieczorami.
Chleb tylko na śniadanie, przed treningiem węglowodany, po treningu białko. Codziennie porcja owoców i porcja lub więcej warzyw.
Chyba wszystko robię zgodnie z arkanami sztuki – prawda??
Więc czemu nie chudnę??
Czyżby nadal odbijał się na mnie romans z Panem D.??
A może macie jakieś rady, jak podkręcić metabolizm na wiosnę??

10 April, 10:06 pm
Aniu znam ten ból! Jestem od ponad 2 m-cy na diecie pod okiem specjalisty i efekty są mizerne. Też byłam na diecie Dukana. Szybko schudłam i szybko przytyłam. Moja rada: mimo wszystko nie poddawaj się! Kiedyś wskazówka wagi spadnie.
18 April, 6:08 am
Znam to… Czasami wydaje mi się, że przez diety (te, które każda z nas stosowała wcześniej), nasz metabolizm nieźle zwolnił i bardzo ciężko go rozkręcić.
Mi zdecydowanie na podkręcenie odchudzania pomaga koktajl błonnikowy, który przygotowuję sama: łyżka nasion lnu i łyżka pestek dyni w łupinach. Mielę to w młynku do kawy. Zmielone nasiona zalewam trochę wodą, dodaję owoc (zazwyczaj jabłko, pomarańczę lub kiwi), blenderuję i dodaję wody, by powstał kubek koktajlu. Wypijam rano, dopiero po godzinie lub 2 jem śniadanie.
Może by Tobie pomogło?
29 April, 9:45 pm
Aniu, jeszcze CIę nie przeczytałam, ale rzuciłaś mi się w oczy, bo masz moje pasje…ide czytać…a swoją drogą zastawiam się nad blogiem odchudzania tutaj. ale wątpię, czy to ma sens, bo to moje odchudzanie…..pożal się Boże….
7 May, 4:38 pm
Ja też stawiam na błonnik. Może warto jeść otręby (np z suszonymi lub świeżymi owocami i jogurtem, mają dużo błonnika. Ściskam.
1 June, 7:56 pm
Wiem, co czujesz. Próbuję zrzucić 4 kilo przed wakacjami i nic :0(